Turbiny wiatrowe na miarę XXI wieku
Tradycyjne wiatraki nie rozgościły się jeszcze na dobre w naszym kraju, a na świecie już głośno o kolejnej znacznie skuteczniejszej innowacji – turbinach zawieszonych ponad chmurami.
Dzisiejszy dziennik Polska donosi o nowej generacji urządzeń, które wykorzystać mają energię wiatrów wiejących na granicy troposfery i stratosfery, a więc na wysokości ok. 10 km nad Ziemią. Okazuje się, że tam, w okolicach tropopauzy, czyli na granicy troposfery i stratosfery, gdzie zimne powietrze spotyka się górnym, cieplejszym, intensywność tzw. prądów strumieniowych jest największa, przekraczając niemal stukrotnie energetyczne zapotrzebowanie ludzkości. Nie dość, że wieją one praktycznie nieprzerwanie, to ich siła jest znacznie większa niż w przypadku wiatrów przypowierzchniowych (ok. 60-200 m/s, czyli ponad 700 km/h).
Oczywiście nie wszędzie prądy strumieniowe występują z jednakową intensywnością. Naukowcy z Carnegie Institution oraz California State Univeristy, Ken Caldeira i Cristina Archer bazując na danych o wiatrach wiejących nad naszą planetą, gromadzonych przez ostatnie 28 lat przez amerykańskie Narodowe Centrum Prognoz Środowiskowych (NCEP), stworzyli pierwsze mapy energii wiatrowej. Pozwalają one, analizując jego prędkość i gęstości powietrza, ocenić potencjał energii wiatru na dużych wysokościach. Co pokazuje taka mapa?
Wynika z niej, że najlepsze warunki do pozyskiwania energii z prądów strumieniowych mają Japonia, wschodnie Chiny, Wschodnie Wybrzeże USA, południowa Australią i południowo-wschodnia Afryka. Tam właśnie, na dużych wysokościach, średnia gęstość energii wiatru wynosi 10 kW/m², podczas gdy na poziomie gruntu osiąga zaledwie 1 kW/m².
To oznacza, że dziesięciokrotnie bardziej efektywne latające turbiny wiatrowe mają szansę stać się jednym z największych wynalazków ludzkości. Już dziś najnowszy projekt urządzenia Sky WindPower, opracowany przez konstruktorów z San Diego z pomysłodawcą Davidem Hammondem na czele, amerykański magazyn "Time" umieścił wśród najważniejszych 50 wynalazków roku 2008. Teraz tylko zostało rozwiązać problem bezpiecznego wychwytywania tych niesamowitych ilości energii.
Oczywiście nie wszędzie prądy strumieniowe występują z jednakową intensywnością. Naukowcy z Carnegie Institution oraz California State Univeristy, Ken Caldeira i Cristina Archer bazując na danych o wiatrach wiejących nad naszą planetą, gromadzonych przez ostatnie 28 lat przez amerykańskie Narodowe Centrum Prognoz Środowiskowych (NCEP), stworzyli pierwsze mapy energii wiatrowej. Pozwalają one, analizując jego prędkość i gęstości powietrza, ocenić potencjał energii wiatru na dużych wysokościach. Co pokazuje taka mapa?
Wynika z niej, że najlepsze warunki do pozyskiwania energii z prądów strumieniowych mają Japonia, wschodnie Chiny, Wschodnie Wybrzeże USA, południowa Australią i południowo-wschodnia Afryka. Tam właśnie, na dużych wysokościach, średnia gęstość energii wiatru wynosi 10 kW/m², podczas gdy na poziomie gruntu osiąga zaledwie 1 kW/m².
To oznacza, że dziesięciokrotnie bardziej efektywne latające turbiny wiatrowe mają szansę stać się jednym z największych wynalazków ludzkości. Już dziś najnowszy projekt urządzenia Sky WindPower, opracowany przez konstruktorów z San Diego z pomysłodawcą Davidem Hammondem na czele, amerykański magazyn "Time" umieścił wśród najważniejszych 50 wynalazków roku 2008. Teraz tylko zostało rozwiązać problem bezpiecznego wychwytywania tych niesamowitych ilości energii.
(bpawlak), 24-06-2009
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



